Co to jest synkretyzm religijny? Uważaj na to zagrożenie duchowe

Ostatnia aktualizacja 22 stycznia 2026

Opublikowano 22 stycznia 2026

Synkretyzm religijny to poważne zagrożenie duchowe, szczególnie niebezpieczne dla duchowości każdego z nas. Jesteśmy bowiem istotami religijnymi. Poszukując prawdy o nas samych i sensie naszego istnienia wstępujemy na ścieżkę wiary. Niestety, czasami może ona prowadzić nas do poważnych błędów.

Synkretyzm to – najkrócej mówiąc – próba połączenia różnych wierzeń obejmujących odległe nierzadko systemy religijne, której konsekwencją jest stworzenie własnego, dalekiego od Prawdy, systemu religijnego.

Takie próby są charakterystyczne dla człowieka każdej epoki, nie tylko areligijnego XXI wieku. Choć we współczesnych czasach takie podejście wydaje się szczególnie popularne, zwłaszcza w dobie globalizującego się świata i popularyzowania jednakowych wzorów zachowań. Synkretyzm sprowadza się do wyodrębniania poszczególnych części religii, czasami rzeczywiście wzajemnie sprzecznych, które pasują człowiekowi lub grupie ludzi, pozwalając w ten sposób na wyznawanie zasad powszechnie akceptowalnych.

Takie zlanie w jedną całość różnych religii bywa o tyle wygodne, że nie stawia człowieka w opozycji do religijności jako takiej oraz stwarza mu komfort wierzenia, wszak zasady oraz wymogi takiej "religii" dobiera on sobie sam. Stąd nierzadko w synkretyzmie dochodzi do łączenia sprzecznych poglądów.

W praktyce wygląda to tak, że osoba wyznająca synkretyzm religijny nazywa siebie chrześcijaninem, ale chętnie sięga do innego rodzaju duchowości (np. wschodnich medytacji). Innym, znacznie bardziej rozpowszechnionym przykładem, jest mówienie o sobie "jestem katolikiem, ale nie wierzę w Kościół". Najczęściej jest to spowodowane brakiem zdolności to wypełniania w swoim życiu głoszonej przez Kościół nauki Jezusa Chrystusa. Wymagania stawiane przez Pismo Święte i Tradycję stają się nierzadko obciążeniem, stąd łatwo je zrzucić, deklarując wiarę w Boga, ale niewiarę w instytucję.

W synkretyzmie często stawiamy obok siebie elementy pozornie pasujące do siebie, uznając na przykład, że muzułmanin i chrześcijanin wierzą w tego samego Boga i mogą wspólnie praktykować. To rzecz jasna nieprawda. Bóg Mahometa nie jest bowiem tym samym Bogiem, Który objawiał się nam w Jezusie Chrystusie.

Kościół o synkretyzmie

Sam Kościół w swoim Katechizmie nie odnosi się bezpośrednio do problemu synkretyzmu, jednak wyraźnie podkreśla wyjątkowość Objawienia Chrystusa, pełnię Prawdy, które są obecne jedynie w Kościele katolickim. Zachęca również do odrzucenia praktyk niezgodnych z wiarą chrześcijańską.

Głównym kierunkiem, wyznaczającym drogę wiary w Kościele, jest oczywiście "Credo", czyli wyznanie wiary, a także jedność liturgii i moralności.

Synkretyzm a ekumenizm

Nienależny przy tym mylić synkretyzmu z ekumenizmem. Ekumenizm to poszukiwanie jedności między Kościołem a wspólnotami chrześcijańskimi, uznającymi Chrystusa za Boga i Zbawcę.

Rzecz jasna w ramach spotkań ekumenicznych może dochodzić do licznych nadużyć, a sam synkretyzm może przenikać zarówno do Kościoła jak i wspólnot chrześcijańskich, jednak co do zasady ekumenizm to próba - owszem, niedoskonała - wypełniania prośby Chrystusa o to, by chrześcijanie stanowili jedno. Nie jest to zatem łączenie w jeden tygiel różnych religii.

Synkretyzm to zagrożenie duchowe XXI wieku?

Tak, synkretyzm to poważne zagrożenie duchowe, szczególnie, że jest on bardzo popularyzowany chociażby przez cieszące się autorytetem organizacje międzynarodowe, jak ONZ, które wierzą, że można stworzyć coś w rodzaju "ogólnoświatowej" religii. Kiedyś taką świątynią łączącą różne bóstwa był rzymski Panteon, zbudowany ku czci wszystkich bogów, dzisiaj w agendach organizacji międzynarodowych nie istnieje jeden taki budynek, lecz swoista idea globalnego porozumienia w sferze wartości, dla którego ortodoksja religijna może stanowić poważny problem.

Bywa też, niestety, że Kościół ulega duchowi współczesnego świata. Takie zagrożenie dostrzegał chociażby kard. Joseph Ratzinger. W rozmaitych wspomnieniach dotyczących nieżyjącego już biskupa i papieża odnajdujemy jego wyrazisty stosunek do synkretyzmu, który ujawnia się chociażby wtedy, gdy papież Jan Paweł II postanowił zorganizować spotkanie wszystkich religii i kultów w Asyżu.

Co prawda formalnie nie modlono się tam wspólnie, lecz ówczesny prefekt Kongregacji Nauki i Wiary - jak twierdzi dzisiaj jego współpracownik, abp Georg Ganswein - ostrzegał papieża o takim niebezpieczeństwie. Możemy o tym przeczytać w napisanej z Saverio Gaetą książce abp. Gansweina "Nic oprócz Prawdy. Moje życie u boku Benedykta XVI".

Czym grozi synkretyzm?

O niebezpieczeństwach związanych z synkretyzmem ostrzega nie tylko Kościół, ale także zwracają na nie uwagę katoliccy publicyści. Paweł Lisicki w książce "Świat i Kościół w kryzysie", powołując się na bp. Athanasiusa Schneidera, zauważa, że współczesnym katolikom zagraża "mentalny synkretyzm". Chodzi o niebezpieczeństwo różnych spotkań międzyreligijnych, w trakcie których "łączy się ze sobą różne nieprzystające poglądy religijne, formy religijne i mentalny relatywizm". I dalej zauważa Lisicki: "w odbiorze społecznym traci wówczas kompletnie na znaczeniu to, czy coś jest prawdą, czy nie jest, ponieważ wszystko jest względne i wszystko jest historycznie albo subiektywnie uzasadnione. Czyli dla muzułmanina prawdą jest to, że Bóg objawił się w Koranie, a Mahomet był prawdziwym prorokiem, a dla chrześcijanina prawdą jest to, że Bóg objawił się za pośrednictwem Pisma i Tradycji, a prawdziwym Synem Bożym był Jezus Chrystus. Każdy sobie rzepkę skrobie i każdy po swojemu może uważać – jeśli przyjmiemy taką zasadę, znika uniwersalność prawdy i znika w ogóle prawda jako taka".

Tylko Chrystus i tylko Kościół

Jeśli mamy wątpliwości, czy nie ulegamy pokusie synkretyzmu, przypomnijmy sobie słowa Jezusa Chrystusa: "Jam jest drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie" (J 14, 6). Zadajmy sobie następnie pytanie, czy faktycznie moje postępowanie, podejmowane decyzje, praktyki duchowe, pozostają zgodne z nauczaniem Kościoła?

Jeśli obok wiary w Chrystusa stawiam sobie też innych bożków lub czerpię inspiracje z innych kultów, może to prowadzić do poważnych problemów duchowych. Kościół - choć w swojej ziemskiej postaci nie jest bezgrzeszny - jasno wskazuje nam drogę do Prawdy, głosząc autentyczną naukę Jedynego Boga.

Credo. Kompendium wiary katolickiej

Książka, w formie pytań i odpowiedzi, przedstawia trzy kluczowe obszary życia katolickiego: wiarę, moralność i kult.

Zobacz
; ; ; ;

Podziel się

Tematy