Gorzkie żale to najpiękniejsze nabożeństwo pasyjne odprawiane w Wielkim Poście. Jaka jest jest jego historia i treść?
Gorzkie żale. Początki
Nabożeństwo Gorzkich żali powstało z inspiracji pieśniami pasyjnymi, których twórczość rozwijała się szczególnie intensywnie w późnym średniowieczu.
Nabożeństwa pasyjne są związane między innymi z duchowością franciszkańską. Św. Franciszek nie tylko sam otrzymał znaki Męki Pana (stygmaty), ale sam udał się w pielgrzymkę do Ziemi Świętej, by odwiedzić miejsca związane z odkupieńczym cierpieniem i śmiercią Chrystusa.
Istotną rolę w popularyzowaniu nabożeństw pasyjnych odgrywali tercjarze oraz bractwa, jak np. krakowskie Bractwo Męki Pańskiej przy kościele franciszkanów w Krakowie.
Podwaliny pod popularność nabożeństw pasyjnych położyli również świeccy, zaangażowani w tworzenie tzw. inscenizacji pasyjnych. Ich szczególna aktywność wiązała się w jakiś sposób z decyzją papieża Innocentego III, który zabronił udziału w takich przedstawieniach duchownym.
"Jezu mój kochany...". Kto jest autorem Gorzkich żali?
Gorzkie żale, które - co warto nadmienić - popularnością cieszą się w zasadzie głównie w Polsce, powstały w 1707 roku. Ich inicjatorem był ks. Wawrzyniec Stanisław Benik, związany z Bractwem św. Rocha przy kościele pw. Świętego Krzyża w Warszawie.
Trudno jednoznacznie wskazać jednego autora Gorzkich żali. Na nabożeństwo składają się bowiem pieśni pasyjne, które już wcześniej - z przyczyn wyżej opisanych - funkcjonowały w tradycji Kościoła.
Dość powiedzieć jednak, że bardzo szybko Gorzkie żale trafiły do serc Polaków. W 1717 roku zostały zatwierdzone przez arcybiskupa Teodora Potockiego, ówczesnego biskupa warmińskiego a od 1723 roku prymasa Polski. To przyczyniło się do dalszej popularyzacji nabożeństwa.
Współcześnie Gorzkie żale są rzecz jasna przetłumaczone na kilka języków, ale to Polska jest miejscem ich szczególnego kultywowania. Śpiewane są w każdą niedzielę Wielkiego Postu, powszechnie, we wszystkich parafiach.
24 godziny Męki Pańskiej
Głęboka, mistyczna medytacja nad cierpieniem Jezusa, pomagająca wejść w tajemnicę Jego miłości i ofiary.
"W przepaść Męki Twej wchodzę". Co Gorzkie żale mówią o Polakach?
Gorzkie żale, jak zauważył papież Jan Paweł II, stanowią wyraz pobożności pasyjnej Polaków. Bywają obecnie krytykowane za rzekomo niezrozumiałą treść a jednak nadal pozostają bardzo popularnym nabożeństwem. Dlaczego tak się dzieje?
Przede wszystkim pozwalają kontemplować Mękę Pańską. Ich specyficzna struktura a także unikalna melodyjność sprzyjają zgłębianiu kolejnych godzin cierpienia Pana Jezusa Chrystusa i Jego Matki. Stanowią też w treści refleksję nad własnym życiem. Prowadzą nas bowiem do prawdy o tym, że to nasze grzechy i przewinienia zaprowadziły Boga na krzyż.
Warto poświęcić też kilka zdań strukturze nabożeństwa. Składają się na nie:
- Pobudka, rozpoczynająca się charakterystycznym wezwaniem "Gorzkie żale przybywajcie, Serca nasze przenikajcie". To swoista zachęta i wprowadzenie do refleksji nad Męką naszego Pana.
- Hymn - różny, w zależności od części stanowi pogłębioną refleksję nad cierpieniem Chrystusa.
- Lament duszy nad cierpiącym Jezusem - to niezwykle emocjonalna wędrówka wraz z Panem Jezusem po kolejnych etapach Jego Męki.
- Rozmowa duszy z Matką Bolesną - również bardzo emocjonalny i poruszający dialog wiernych ze współcierpiącą Matką Bożą.
- Całość kończy się Suplikacją.
Warto też dodać, ze zazwyczaj w trakcie Gorzkich żali wygłaszane są specjalne kazania nawiązujące do refleksji na temat Męki Pańskiej, nazywane pasyjnymi. Wreszcie też nabożeństwo podzielone jest na trzy części, z których każda poświęcono osobnemu rozważaniu i ofiarowywano w konkretnych intencjach.
Gorzkie żale. Treść
Pobudka
Gorzkie żale, przybywajcie, Serca nasze przenikajcie, Serca nasze przenikajcie. Rozpłyńcie się, me źrenice, Toczcie smutnych łez krynice. Toczcie smutnych łez krynice.
Słońce, gwiazdy omdlewają, Żałobą się pokrywają. Żałobą się pokrywają. Płaczą rzewnie Aniołowie, A któż żałość ich wypowie? A któż żałość ich wypowie?
Opoki się twarde krają, Z grobów umarli powstają. Z grobów umarli powstają. Cóż jest, pytam, co się dzieje? Wszystko stworzenie truchleje! Wszystko stworzenie truchleje!
Na ból Męki Chrystusowej, Żal przejmuje bez wymowy. Żal przejmuje bez wymowy. Uderz, Jezu, bez odwłoki, W twarde serc naszych opoki! W twarde serc naszych opoki!
Jezu mój, we krwi ran Swoich, Obmyj duszę z grzechów moich! Obmyj duszę z grzechów moich! Upał serca swego chłodzę, Gdy w przepaść Męki Twej wchodzę. Gdy w przepaść Męki Twej wchodzę.
CZĘŚĆ PIERWSZA
Intencja
Przy pomocy łaski Bożej przystępujemy do rozważania męki Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Ofiarować ją będziemy Ojcu niebieskiemu na cześć i chwałę Jego Boskiego Majestatu, pokornie Mu dziękując za wielką i niepojętą miłość ku rodzajowi ludzkiemu, iż raczył zesłać Syna swego, aby za nas wycierpiał okrutne męki i śmierć podjął krzyżową. To rozmyślanie ofiarujemy również ku czci Najświętszej Maryi Panny, Matki Bolesnej, oraz ku uczczeniu Świętych Pańskich, którzy wyróżniali się nabożeństwem ku Męce Chrystusowej.
W pierwszej części będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od modlitwy w Ogrójcu aż do niesłusznego przed sądem oskarżenia. Te zniewagi i zelżywości temuż Panu, za nas bolejącemu, ofiarujemy za Kościół święty katolicki, za najwyższego Pasterza z całym duchowieństwem, nadto za nieprzyjaciół krzyża Chrystusowego i wszystkich niewiernych, aby im Pan Bóg dał łaskę nawrócenia i opamiętania.
Hymn
Żal duszę ściska, serce boleść czuje,
Gdy słodki Jezus na śmierć się gotuje;
Klęczy w Ogrójcu, gdy krwawy pot leje,
Me serce mdleje.
Pana świętości uczeń zły całuje,
Żołnierz okrutny powrózmi krępuje,
Jezus tym więzom dla nas się poddaje,
Na śmierć wydaje.
Bije, popycha tłum nieposkromiony
Nielitościwie z tej i owej strony,
Za włosy targa; znosi w cierpliwości
Król z wysokości.
Zsiniałe przedtem krwią zachodzą usta,
Gdy zbrojną żołnierz rękawicą chlusta;
Wnet się zmieniło w płaczliwe wzdychanie
Serca kochanie.
Oby się serce we łzy rozpływało,
Że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało!
Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości
Dla Twej miłości.
Lament duszy nad cierpiącym Jezusem
Jezu, na zabicie okrutne, Cichy Baranku od wrogów szukany, Jezu mój kochany!
Jezu, za trzydzieści srebrników, od niewdzięcznego ucznia zaprzedany, Jezu mój kochany!
Jezu, w ciężkim smutku żałością, Jakoś sam wyznał przed śmiercią nękany, Jezu mój kochany!
Jezu, na modlitwie w Ogrójcu, strumieniem potu krwawego zalany, Jezu mój kochany!
Jezu, całowaniem zdradliwym, od niegodnego Judasza wydany, Jezu mój kochany!
Jezu, powrozami grubymi, od swawolnego żołdactwa związany, Jezu mój kochany!
Jezu, od pospólstwa zelżywie, Przed Annaszowym sądem znieważany, Jezu mój kochany!
Jezu, przez ulice sromotnie, Przed sąd Kajfasza za włosy targany, Jezu mój kochany!
Jezu, od Malchusa srogiego, Ręką zbrodniczą wypoliczkowany, Jezu mój kochany!
Jezu, od fałszywych dwóch świadków, Za zwodziciela niesłusznie podany, Jezu mój kochany!
Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony, dla nas zelżony i pohańbiony!
Bądź uwielbiony, bądź wysławiony, Boże nieskończony!
Rozmowa duszy z Matką Bolesną
Ach! Ja Matka tak żałosna! Boleść Mnie ściska nieznośna,
Miecz Me serce przenika, Miecz Me serce przenika.
Czemuś, Matko ukochana, Ciężko na sercu stroskana? Czemu wszystka truchlejesz?
Co mię pytasz, wszystkam w mdłości, Mówić nie mogę z żałości, Krew mi serce zalewa. Krew mi serce zalewa.
Powiedz mi, o Panno moja, Czemu blednieje twarz Twoja? Czemu gorzkie łzy lejesz?
Widzę, że Syn ukochany, W Ogrójcu cały zalany, Potu krwawym potokiem. Potu krwawym potokiem.
O Matko, źródło miłości, Niech czuję gwałt Twej żałości! Dozwól mi z sobą płakać!
(Jeżeli się śpiewa jedną tylko część, dodaje się 3 razy: Któryś za nas cierpiał rany)
CZĘŚĆ DRUGA
Gorzkie żale przybywajcie...
Intencja
W drugiej części rozmyślania męki Pańskiej będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od niesłusznego przed sądem oskarżenia aż do okrutnego cierniem ukoronowania. Te zaś rany, zniewagi i zelżywości temuż Jezusowi cierpiącemu ofiarujemy, prosząc Go o pomyślność dla Ojczyzny naszej, o pokój i zgodę dla wszystkich narodów, a dla siebie o odpuszczenie grzechów, oddalenie klęsk i nieszczęść doczesnych, a szczególnie zarazy, głodu, ognia i wojny.
Hymn
Przypatrz się, duszo, jak cię Bóg miłuje,
Jako dla ciebie sobie nie folguje.
Przecież Go bardziej niż katowska dręczy,
Złość twoja męczy.
Stoi przed sędzią Pan wszego stworzenia,
Cichy Baranek, z wielkiego wzgardzenia
Dla białej szaty, którą jest odziany,
Głupim nazwany.
Za moje złości grzbiet srodze biczują;
Pójdźmyż, grzesznicy, oto nam gotują
Ze Krwi Jezusa dla serca ochłody
Zdrój żywej wody.
Pycha światowa niechaj, co chce, wróży,
Co na swe skronie wije wieniec z róży,
W szkarłat na pośmiech, cierniem Król zraniony
Jest ozdobiony!
Oby się serce we łzy rozpływało,
Że Cię mój Jezu, sprośnie obrażało!
Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości
Dla Twej miłości!
Lament duszy nad cierpiącym Jezusem
Jezu, od pospólstwa niewinnie, Jako łotr godzien śmierci obwołany, Jezu mój kochany!
Jezu, od złośliwych morderców, Po ślicznej twarzy tak sprośnie zeplwany, Jezu mój kochany!
Jezu, pod przysięgą od Piotra, Po trzykroć z wielkiej bojaźni zaprzany, Jezu mój kochany!
Jezu, od okrutnych oprawców, Na sąd Piłata jak zbójca szarpany, Jezu mój kochany!
Jezu, od Heroda i dworzan, Królu niebieski, zelżywie wyśmiany, Jezu mój kochany!
Jezu, w białą szatę szydersko, na większy pośmiech i hańbę ubrany, Jezu mój kochany!
Jezu, u kamiennego słupa, Niemiłosiernie biczami wysmagany, Jezu mój kochany!
Jezu, przez szyderstwo okrutne, cierniowym wieńcem ukoronowany, Jezu mój kochany!
Jezu, od żołnierzy niegodnie, Na pośmiewisko purpurą odziany, Jezu mój kochany!
Jezu, trzciną po głowie bity, Królu boleści, przez lud wyszydzany, Jezu mój kochany!
Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony, dla nas zelżony i pohańbiony!
Bądź uwielbiony, bądź wysławiony, Boże nieskończony!
Rozmowa duszy z Matką Bolesną
Ach, widzę Syna mojego, Przy słupie obnażonego, Rózgami zsieczonego!
Święta Panno, uproś dla mnie, Bym ran Syna Twego znamię, Miał na sercu wyryte!
Ach, widzę jako niezmiernie, Ostre głowę rani ciernie! Dusza moja ustaje.
O Maryjo, Syna swego, Ostrym cierniem zranionego, Podzielże ze mną mękę!
Obym ja, Matka strapiona, Mogła na swoje ramiona, Złożyć krzyż Twój, Synu mój!
Proszę, o Panno jedyna, Niechaj krzyż Twojego Syna, Zawsze w sercu swym noszę!
( 3 razy: Któryś za nas cierpiał rany)
CZĘŚĆ TRZECIA
Gorzkie żale przybywajcie...
Intencja
W tej ostatniej części będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od chwili ukoronowania aż do ciężkiego skonania na krzyżu. Te bluźnierstwa, zelżywości i zniewagi, jakie Mu wyrządzano, ofiarujemy za grzeszników zatwardziałych, aby Zbawiciel pobudził ich serca zbłąkane do pokuty i prawdziwej życia poprawy oraz za dusze w czyśćcu cierpiące, aby im litościwy Jezus krwią swoją świętą ogień zagasił; prosimy nadto, by i nam wyjednał na godzinę śmierci skruchę za grzechy i szczęśliwe w łasce Bożej wytrwanie.
Hymn
Duszo oziębła, czemu nie gorejesz?
Serce me, czemu całe nie truchlejesz?
Toczy twój Jezus z ognistej miłości
Krew w obfitości.
Ogień miłości, gdy Go tak rozpala,
Sromotne drzewo na ramiona zwala;
Zemdlony Jezus pod krzyżem uklęka,
Jęczy i stęka.
Okrutnym katom posłuszny się staje,
Ręce i nogi przebić sobie daje,
Wisi na krzyżu, ból ponosi srogi
Nasz Zbawca drogi.
O słodkie drzewo, spuśćże nam już ciało,
Aby na tobie dłużej nie wisiało!
My je uczciwie w grobie położymy,
Płacz uczynimy.
Oby się serce we łzy rozpływało,
Że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało!
Żal mi, ach żal mi ciężkich moich złości
Dla Twej miłości!
Niech Ci, mój Jezu, cześć będzie w wieczności
Za Twe obelgi, męki, zelżywości,
Któreś ochotnie, Syn Boga jedyny,
Cierpiał bez winy!
Lament duszy nad cierpiącym Jezusem
Jezu, od pospólstwa niezbożnie, Jako złoczyńca z łotry porównany, Jezu mój kochany!
Jezu, od Piłata niesłusznie, Na śmierć krzyżową za ludzi skazany, Jezu mój kochany!
Jezu, srogim krzyża ciężarem, Na kalwaryjskiej drodze zmordowany, Jezu mój kochany!
Jezu, do sromotnego drzewa, Przytępionymi gwoźdźmi przykowany, Jezu mój kochany!
Jezu, jawnie pośród dwu łotrów, Na drzewie hańby ukrzyżowany, Jezu mój kochany!
Jezu, od stojących wokoło, I od przechodzących szyderczo wyśmiany, Jezu mój kochany!
Jezu, bluźnierstwami od złego, Współwiszącego łotra wyszydzany, Jezu mój kochany!
Jezu, gorzką żółcią i octem, W wielkim pragnieniu swoim napawany, Jezu mój kochany!
Jezu, w swej miłości niezmiernej, Jeszcze po śmierci włócznią przeorany, Jezu mój kochany!
Jezu, od Józefa uczciwie, I od Nikodema w grobie pochowany, Jezu mój kochany!
Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony, dla nas zelżony i pohańbiony!
Bądź uwielbiony, bądź wysławiony, Boże nieskończony!
Rozmowa duszy z Matką Bolesną
Ach, ja Matka boleściwa, Pod krzyżem stoję smutliwa, Serce żałość przejmuje.
O Matko, niechaj prawdziwie, Patrząc na krzyż żałośliwie, Płaczę z Tobą rzewliwie!
Jużci, już moje Kochanie, Gotuje się na konanie! Toć i ja z Nim umieram!
Pragnę, Matko zostać z Tobą, Dzielić się Twoją żałobą, Śmierci Syna Twojego.
Zamknął słodką Jezus mowę, Już ku ziemi skłania głowę, Żegna już Matkę swoją!
O Maryjo, Ciebie proszę, Niech Jezusa rany noszę, I serdecznie rozważam.
Potem klęcząc trzy razy śpiewa się:
Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste zmiłuj się nad nami!