Wiele osób, uzasadniając udzielanie Komunii Świętej na rękę, twierdzi, że jest to praktyka zgodna z nauczaniem i Tradycją Kościoła. Niestety, to kłamstwo albo wynik niewiedzy. Oto konkretne fakty, świadczące za tym, że tylko przyjmowanie Komunii do ust jest najbardziej doskonałą wśród niedoskonałych form troski cześć dla Ciała i Krwi Pana Jezusa.

I
Heretycki obyczaj

W XVI wieku reformatorzy protestanccy w swoim nowym kulcie chrześcijańskim ustanowili komunię na rękę, aby utwierdzić swoje dwie podstawowe herezje:

Absolutnie nie wierzyli, że zachodzi transsubstancjacja. Uznawali wykorzystywany chleb za zwykły chleb. Innymi słowy, utrzymywali, że realna obecność Chrystusa w Eucharystii jest tylko „papieskim przesądem” oraz że chleb jest tylko zwykłym chlebem i każdy może go dotykać. Twierdzili ponadto, że szafarz Eucharystii nie jest odmienny w swej naturze od osób świeckich. Tymczasem doktryna katolicka uczy, że sakrament święceń kapłańskich obdarza człowieka mocą duchową, sakramentalną, czyli odciska na jego duszy niezatarty ślad i czyni go zasadniczo odmiennym od osób świeckich.

KLIKNIJ TUTAJ I ZOBACZ WIĘCEJ W KSIĄŻCE „O GODNYM PRZYJMOWANIU KOMUNII ŚWIĘTEJ”!

Wprowadzenie udzielania komunii na rękę w protestantyzmie było prostym sposobem, by zamanifestować negację wiary w realną obecność Chrystusa w Eucharystii oraz odrzucenie kapłaństwa sakramentalnego. Krótko mówiąc – był to sposób na odrzucenie całego katolicyzmu.

Od tamtej pory komunia na rękę nabyła znaczenia wyraźnie antykatolickiego.

II
Zakazywali jej kolejni papieże

Papież Paweł VI 28 maja 1969 roku opublikował dokument zatytułowany Memoriale Domini, w którym stwierdzał:

Biskupi z całego świata są prawie wszyscy jednogłośnie przeciwni udzielaniu komunii na rękę.

Powinien zostać zachowany ten sposób rozdawania Komunii Świętej, czyli ksiądz ma kłaść Hostię na język przyjmujących komunię.

Komunia udzielana na język w żaden sposób nie odbiera godności temu, który ją przyjmuje.

Wszelkie zmiany mogą doprowadzić do braku poszanowania względem Eucharystii oraz jej profanacji, jak również do stopniowego naruszenia właściwej doktryny.

W dokumencie czytamy ponadto: „Najwyższy Pasterz stwierdza, że tradycyjny, dawny sposób podawania Komunii Świętej wiernym nie powinien zostać zmieniony. Stolica Apostolska usilnie namawia więc biskupów, księży oraz wiernych do gorliwego przestrzegania tego prawa”.
Jest również obiektywnym faktem, że większość biskupów, w tym także Paweł VI, a następnie również Jan Paweł II oraz Benedykt XVI, nie popierała Komunii udzielanej na rękę. Kto chciałby zgłębić ten temat, może posłużyć się książką Dominus est bp. Schneidera z przedmową ówczesnego sekretarza Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Malcolma Ranjitha.

III
Wbrew tradycji Kościoła


Ojcowie soboru trydenckiego określili Boży Sakrament z precyzją i dbałością. Święty Tomasz z Akwinu nauczał, że sakramentowi temu należna jest cześć, a dotykanie i udzielanie go należy wyłącznie do księdza bądź diakona.

Przez wieki katoliccy rodzice w domach, podobnie jak zakonnice w szkołach i katechetki w parafiach, nauczali, że dotykanie Hostii przez każdego, kto nie jest księdzem bądź diakonem, jest świętokradztwem. Przez wieki papieże, biskupi i księża nauczali nas tego samego, nie tyle słowami, ile przykładem, szczególnie podczas celebrowania Mszy Świętej zgodnie z rytem św. Piusa V, w którym ksiądz każdym gestem okazywał głęboki szacunek dla Boskiego Sakramentu będącego prawdziwym Ciałem Chrystusa. Wprowadzenie komunii na rękę dowodzi nieprzestrzegania tego, czego nasi ojcowie przez wieki nas nauczali.

Podkreśla to nauka św. Tomasza z Akwinu zawarta w jego Sumie teologicznej. Wyjaśniał on:

„Są trzy powody, dla których rozdawnictwo Chrystusowego Ciała należy do kapłana. Po pierwsze, jak wiemy, kapłan konsekruje Eucharystię z ramienia Chrystusa. Chrystus sam konsekrował swe Ciało na Ostatniej Wieczerzy, podobnie też sam dawał je do spożywania. Toteż zarówno konsekrowanie Ciała Chrystusa, jak i Jego rozdawnictwo należy do kapłana. Po drugie, kapłan pełni rolę łącznika między Bogiem a ludem. Toteż jak do niego należy ofiarowanie Bogu darów ludu, tak też do niego należy przekazywanie ludowi darów uświęconych mocą Bożą. Po trzecie, uszanowanie dla sakramentu Eucharystii wymaga, by dotykały się go tylko przedmioty konsekrowane. Toteż konsekruje się korporał i kielich, a także ręce kapłana, ujmujące ten sakrament. Dlatego bez koniecznej potrzeby nie godzi się dotykać tego sakramentu innym osobom, chyba że domaga się tego podniesienie upuszczonej Hostii lub jakaś inna konieczność”.

Święty Tomasz, który w Kościele jest księciem teologów i którego Suma teologiczna podczas soboru trydenckiego była ustawiona na ołtarzu tuż obok Pisma Świętego, wyraźnie naucza, że do księdza i tylko do niego należy dotykanie i rozdawanie poświęconej Hostii, gdyż tylko to, co jest konsekrowane (ręce kapłana), może dotykać Eucharystii.

Komunia na rękę była praktykowana w starożytnym Kościele, ale uwaga: mężczyźni mogli otrzymywać Eucharystię na rękę, natomiast kobiety nie mogły przyjmować jej bezpośrednio na gołe ręce, lecz musiały przykryć je chustą zwaną dominicale. W IV wieku św. Cyryl Jerozolimski
nauczał wiernych, że Najświętszy Sakrament należy przyjmować z najwyższą czcią i uwagą.

Mówił: „Uważajcie, aby jej nie zgubić, gdyż gdybyście ją zgubili, doznalibyście straty, tak jak gdyby to był jeden z członków waszego ciała. Powiedzcie mi: gdyby ktoś dał wam złoty pył, czy nie staralibyście się o niego dbać z największą uwagą, aby go nie zgubić ani nie doznać żadnej straty? Tak samo czy nie chcielibyście być bardziej ostrożni, aby nawet okruszek nie upadł z tego, co cenniejsze jest od złota i drogocennych kamieni?”.

Wydaje się ewidentne na podstawie tego stwierdzenia, że w IV wieku, kiedy nasz Kościół znajdował się w fazie rozwoju, chociaż praktyka ta była dozwolona, wielki święty, Cyryl, ojciec i doktor Kościoła, przestrzegał wiernych, twierdząc, że powinni otrzymywać Najświętszy Sakrament z najwyższym poszanowaniem.

Z biegiem czasu, w miarę jak dzięki prowadzeniu Ducha Świętego szacunek i rozeznanie prawdziwej natury Najświętszego Sakramentu wzrastały i się doskonaliły, praktyka kładzenia Hostii na język osoby przyjmującej komunię stawała się coraz bardziej rozpowszechniona, tak
aby nie było nawet najmniejszej możliwości, by najdrobniejszy okruszek upadł na ziemię i został sprofanowany.

Komunia na rękę ostatecznie została potępiona jako nadużycie przez synod w Rouen w roku 650, można więc ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, że dzięki pragnieniu większego poszanowania i w obronie przed profanacją normą stało się przyjmowanie Eucharystii na język.

Ks. Marcello Stanzione

WIĘCEJ CZYTAJ W KSIĄŻCE „O GODNYM PRZYJMOWANIU KOMUNII ŚWIĘTEJ”. KLIKNIJ TUTAJ!

O godnym przyjmowaniu Komunii Świętej

Czy wierzymy jeszcze w obecność Boga w Eucharystii? Jaki sposób przyjmowania Komunii Świętej jest zgodny z nauczaniem Kościoła? Jak godnie uczestniczyć w Mszy Świętej,
by nie utracić poszanowania dla świętych postaci eucharystycznych?

ZOBACZ KSIĄŻKĘ