Triduum Paschalne to najważniejszy czas w katolickiej liturgii. Zmartwychwstanie Chrystusa wieńczy kolejne dni przeżywania wraz z Nim kluczowych momentów Jego ziemskiego życia. Zanim zjemy śniadanie wielkanocne, ciesząc się, że Chrystus Zmartwychwstał, warto pochylić się nad kilkoma refleksjami autorstwa rekolekcjonisty papieskiego, bp. Erika Vardena oraz uznanego kaznodziei o. Józefa Witki.
W Kościele katolickim Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego to najważniejsze święto. To dlatego w ten dzień w wielu parafiach poranną Mszę poprzedza uroczysta procesja. Rezurekcja ogłasza bowiem wszem i wobec, że życie pokonało śmierć wszak w tym boju o dziwnym "choć poległ Wódz Życia króluje dziś żywy". Zmartwychwstanie Jezusa stanowi źródło wielkiej nadziei dla nas wszystkich.
Nim figura Chrystusa Zmartwychwstałego stanie na ołtarzach w naszych świątyniach, minie kilka dni głębokiej refleksji nad Męką i Cierpieniem Chrystusa a także sensem chrześcijańskiego życia. W rozgardiaszu świątecznych przygotowań zatrzymajmy się na chwilę, by dokładnie zastanowić się, czym w istocie była i jest dla nas Ofiara Krzyża.
Uzdrawiające rany
Głębokie spojrzenie na duchowe rany i drogę do uzdrowienia. Bp Erik Varden pomaga odnaleźć nadzieję, pokój i sens w świetle chrześcijańskiej wiary.
Wieczór w Getsemani
Bp Erik Varden OCSO: Opowieści o męce ukazują Jezusa klęczącego w ogrodzie Getsemani. Scena ta w postaci przedstawionej przez Łukasza jest dramatyczna:
Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną; towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: „Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”. A sam oddalił się od nich na odległość około rzutu kamieniem, padł na kolana i modlił się tymi słowami: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!”. […] Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: „Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”. (Łk, 22, 39-46)
Klęczenie Syna Bożego to znak adoracji woli Ojca, która jest pełną miłości wolą zbawienia wszystkich, niemniej jednak jest rozporządzeniem, które w najbliższym czasie oznacza ofiarę tak pełną, iż wydaje się niemożliwa do zniesienia. Odmawiana przez Jezusa na kolanach modlitwa o uniknięcie nieuchronności kielicha pozwala nam wejrzeć w Jego życie wewnętrzne, w walkę, którą nawet niepokalane człowieczeństwo musi stoczyć, aby odpowiedzieć na konieczną potrzebę Boskości definiowanej przez wylanie siebie.
Widok samego Boga wystawianego na pokusę budzi cześć. Postawa Jezusa w ogrodzie zachęca nas, abyśmy podejmowali nasze własne walki w Jego imię otwarcie, umocnieni modlitwą, gotowi tak jak On swobodnie wstać od modlitwy, aby przyjąć wszelką próbę, jaka nas czeka.
Przybicie do krzyża
O. Józef Witko OFM: Przebicie. Moment zatrzymania czasu.
„Przebili ręce i nogi moje, policzyć mogę wszystkie moje kości. A oni się wpatrują, sycą mym widokiem” (Ps 22, 17–18).
Kiedy psalmista pisał te słowa, kara ukrzyżowania praktycznie nie istniała w Izraelu. A jednak Duch Święty inspiruje psalmistę, a ten kreśli obraz, który staje się swego rodzaju fotografią Golgoty.
(...) Śmierć na krzyżu to nie jest estetyczny obrazek. To walka o każdy oddech. Przebite dłonie i stopy to punkty, na których opiera się cały ciężar ciała.
„Policzyć mogę wszystkie moje kości” (Ps 22, 18)
– to opis klatki piersiowej uniesionej w nieludzkim wysiłku, by zaczerpnąć powietrza.
„Sycą [się] mym widokiem” (Ps 22, 18)
– do bólu fizycznego dochodzi ból bycia widowiskiem.
Jezus umiera publicznie. Jego nagość, Jego skurcze, Jego walka są wystawione na pokaz. Często uciekamy od realizmu krzyża. Wolimy krzyże złote, czyste. Ale Jezus zbawia nas przez konkretną krew, konkretny pot i konkretne rany. Czy potrafisz stanąć przed tym realizmem i powiedzieć: „To za mnie”?.
Przebite serce Pana Jezusa
Biskup Erik Varden OCSO: W Ewangelii Janowej wzajemne zamieszkiwanie w sobie osoby wierzącej i Chrystusa jest objaśnione w kategoriach eucharystycznych: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim”. Komunia Święta jest wymianą serc, być może w bardziej namacalny sposób, niż nam się powszechnie wydaje. Intrygujące jest, że w przypadku domniemanych cudów eucharystycznych zmienione próbki, poddane analizie naukowej, niemal zawsze wykazują ślady tkanki serca. Takie cuda nie są prawdami wiary: nikt nie jest zobowiązany ich uznawać. Ale każdy może tu znaleźć wymowny symbol.
Ciałem Chrystusa wydanym za nas jest w uprzywilejowany sposób Jego serce płonące miłością do ludzkości i pękające z żalu z powodu lekceważącego odrzucenia tej miłości przez człowieka. Poprzez to serce nasze serca otrzymują to, czego potrzebują, żeby móc się rozwinąć i ukazać (...) swój zapach, kształt i powab.
Śmierć Chrystusa. Początek nowego życia
Bp Erik Varden OCSO: Teraz jednak śmierć, będąca dotychczas wszechogarniającym elementem rzeczywistości, została „zniweczona”. Egzekwowane przez nią prawo zostało unieważnione. Śmierć, która chwilę temu była jedyną pewną rzeczą w życiu, nie jest już ostateczna. Jest to skutek męki Chrystusa, Syna Bożego.
Nie jest ona dla nas czymś zewnętrznym. Zostajemy w nią wciągnięci i upodobnieni z jej pomocą do Chrystusa, dzięki czemu stajemy się zdolni do innego życia. Dotychczas nasz cel był przyziemny i poddany koniecznej sile grawitacji, ale od teraz jesteśmy zaproszeni do podnoszenia wzroku, do oglądania życia niebiańskiego, wiecznego, bezgranicznego. Nie określa już nas potrzeba, ale łaska, która uświęca. Zostanie świętym to coś więcej niż stanie się dobrym. Uświęcenie jest przemianą naszej istoty. Nie eliminuje ludzkiej natury, która sama w sobie jest dobra. Natura ta ulega jednak rozszerzeniu i wypełnieniu o tyle, o ile stajemy się, dzięki łasce, uczestnikami Boskiej natury.
Poranek. Zmartwychwstał prawdziwie
O. Józef Witko OFM: Nagrodą dla Jezusa nie jest złoto ani ziemska władza. Jego nagrodą jesteśmy my. Każdy z nas jest cząstką tych tłumów, które On zdobył dla Ojca swoją Krwią. On posiadł „możnych jako zdobycz” (Iz 53, 12). Śmierć, szatan i grzech zostały pokonane i odebrane ich dotychczasowemu panu.
Czy czujesz się zdobyczą Chrystusa? Czy żyjesz jak ktoś, kto należy do zwycięzcy, czy jak niewolnik, który wciąż boi się dawnego pana (grzechu i lęku przed śmiercią)? Pamiętaj, że dzięki Jezusowi już jesteśmy wolni.
Nowa rzeczywistość „Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział: Przyjdźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał” (Mt 28, 6).
Tutaj proroctwa Izajasza i psalmisty znajdują swój historyczny finał. „Jak powiedział” – Pismo się wypełniło. Wszystkie udręki opisane w Psalmie 22 i u proroka Izajasza były drogą do pustego grobu.
Anioł nie odsunął kamienia, żeby Jezus mógł wyjść (On już wyszedł), ale żebyśmy to my mogli wejść i zobaczyć, że śmierć została pokonana. Pusty grób jest „podpisem” Boga pod całym cierpieniem Jezusa: „Przyjmuję tę ofiarę, ona jest skuteczna!”. Alleluja!
Jeśli w twoim życiu są groby, różne sytuacje, które wydają się definitywnie zakończone, martwe, to stacja XV [Drogi Krzyżowej - przyp. red.] mówi: Bóg potrafi odsunąć każdy kamień. Nie ma takiej „ciemnej doliny”, która nie kończyłaby się porankiem zmartwychwstania i nowego życia.
Refleksje pochodzą z książek: Bp. Erik Varden, "Uzdrawiające rany" oraz o. Józef Witko OFM, "Tetelestai! Wykonało się"
Tetelestai! Wykonało się!
O. Józef Witko prowadzi przez tajemnicę męki i zwycięstwa Chrystusa, ukazując drogę naszego zbawienia i Bożej miłości.