Papież Leon XIV dość krótko stoi na czele Kościoła. Jego wybór i przyjęte imię zaskoczyło wielu i do dzisiaj pozostaje pewną zagadką. Nie tak dawno zaintrygował też licznych komentatorów na całym świecie, przyznając się do regularnego czytania jednej, bardzo ważnej dla niego, książki.
Chodzi o książkę brata Wawrzyńca "O praktykowaniu Boże obecności". To jedno z klasycznych dzieł duchowości katolickiej, choć niewątpliwie wybór tej pozycji przez Leona XIV jako swoistego programu duchowego może zaskakiwać. Dlaczego?
Brat Wawrzyniec - choć był karmelitańskim mistykiem - nie jest świętym Kościoła. Nie odegrał też poważnej roli w kształtowaniu się teologii katolickiej. Trudno też mówić o tym, by na świecie panował kult Wawrzyńca. Zapewne znacznie bardziej popularny pozostaje święty Wawrzyniec, który jest katolickim męczennikiem. A jednak książka "O praktykowaniu Bożej obecności" zachwyciła Ojca Świętego.
Jego imię zadziwiło wielu?
Jak to wyjaśnił sam papież? Do zachwytu lekturą brata Wawrzyńca Leon XIV przyznał się w trakcie wywiadu, jakiego udzielił na początku grudnia 2025 roku, w drodze powrotnej z pielgrzymki w Libanie.
Tamten wywiad był niezwykły, wszak udało się namówić Ojca Świętego na kilka osobistych zwierzeń. Na początku opowiedział historie, gdy w trakcie konklawe jeden z dziennikarzy zaczepił go na ulicy Rzymu i zapytał o tym, co sądzi o szansach dla swojej kandydatury. Kardynał Robert Prevost miał mu odpowiedzieć: "Wszystko jest w rękach Boga".
A chwilę później uzupełnił to przesłanie, gdy przyznał się do tego, jak wielką wagę ma dla jego duchowości dzieło brata Wawrzyńca. Przyznał, że swego czasu ktoś zagadnął go, jaką książkę mógłby polecić, obok dzieł św. Augustyna. Chodziło o taką rzecz, która głęboko wpłynęła na jego duchowe życie.
- Jest ich wiele, ale jedną z nich jest książka zatytułowana "O praktykowaniu Bożej obecności". To bardzo prosta książka, napisana wiele lat temu przez kogoś, kto nie podpisał się nawet nazwiskiem, tylko imieniem – brat Wawrzyniec. Opisuje rodzaj modlitwy i duchowości, w której człowiek po prostu oddaje swoje życie Panu i pozwala, by Pan go prowadził. Jeśli chcecie wiedzieć coś o mnie, o mojej duchowości, którą żyłem przez wiele lat, wśród wielkich wyzwań – żyjąc w Peru w latach terroryzmu, będąc powoływanym do posługi w miejscach, o których nigdy nie myślałem, że będę tam służyć – ufam Bogu i to przesłanie przekazuję innym - powiedział papież.
Kim zatem był ów - dla wielu zapewne tajemniczy - Wawrzyniec? I jaką głębie dla człowieka XXI wieku niesie ze sobą jego klasyczne dzieło?
Walczyć o dusze wiernych
Zdaniem papieża Leona teksty brata Wawrzyńca, choć powstawały w XVII wieku, są dobrze skrojone pod współczesnego czytelnika, choć z pewnością stawiają spore wymagania.
"Brat Wawrzyniec pokazuje w niej drogę prostą, ale żmudną. Z jednej strony wiąże się ona ze świadomością nieustannej obecności Boga w naszym życiu a z drugiej – z potrzebą utrzymywania dyscypliny" - ocenia papieża Leon XIV i dodaje, że teksty te uświadamiają człowiekowi w XXI wieku, iż każde nasze działanie, nawet każdy nasz błąd, jeśli jest przeżywany w świadomości Bożej obecności, nabiera nieskończonej wartości.
Z tej perspektywy można powiedzieć, że autor publikacji "O praktykowaniu Bożej obecności" daje narzędzie do walki o duszę także współczesnego człowieka.
Tajemnicza historia Wawrzyńca
Życiorys brata Wawrzyńca skrywa w sobie niejedną tajemnicę. Wiemy, że nazywał się Mikołaj Herman - Wawrzyniec to jego późniejsze imię zakonne - i pochodził z terenów dzisiejszej Lotaryngii. Urodził się w 1614 roku. O jego dzieciństwie niewiele wiadomo.
Wiemy natomiast, że w wieku osiemnastu lat doświadcza objawienia - widzi Chrystusa a obraz ten na zawsze głęboko zapadnie w jego sercu.
W trakcie wojny trzydziestoletniej rusza na front, gdzie dopuszcza się zapewne wielu okrucieństw. Nigdy nie powie później o tym wprost, ale przez kolejnej lata będzie pokutował, co było dla niego czasem swoistego czyśćca ze zło popełnione na froncie.
W 1635 roku zostaje ranny, wraca do domu i zastanawia się nad swoim powołaniem. Wreszcie, po pewnym czasie, rozeznaje drogę zakonną. Wstępuje do paryskiego zakonu karmelitów i przyjmuje imię Wawrzyńca od Zmartwychwstania.
Brat Wawrzyniec - dzięki duchowości karmelitańskiej - umacnia swoją relację z Panem Bogiem. Sam twierdzi niejednokrotnie, że przez większą część dnia oddaje się kontemplacji Bożej obecności, która towarzyszy mu w trakcie pracy i codziennych obowiązków.
Szczególnie trudne dla niego okazały się pierwsze cztery lata życia zakonnego, gdy przeżywa swoiste ciemne noce, dostosowując swoje ciało i duszę do zakonnej dyscypliny. Poddawany jest też w tym czasie licznym próbom.
Brat Wawrzyniec w samym zakonie nie uchodzi za wybitnego człowieka. Pełni raczej zwykłe i pospolite funkcje. Przez pierwszych kilkanaście lat pracuje w kuchni, później zostaje szewcem. Wszystkie obowiązki stara się wykonywać bardzo sumiennie, świadom, że ich pełnienie jest wyrazem Bożej woli.
Ci, którzy go poznali świadczą później jednoznacznie: widać w nim było wyraźnie znaki Bożej obecności, choć jego natura wydaje się nieco nieokrzesana.
Brat Wawrzyniec umiera w 1691 roku.
O praktykowaniu Bożej obecności
Sięgnij po jeden z największych klasyków duchowości chrześcijańskiej!
"O praktykowaniu Bożej obecności". Pisma z różnych tekstów
Wydarzenia, jakich doświadczył brat Wawrzyniec znalazły się w jego tekstach, maksymach a także korespondencji z kapłanem, ks. Józefem de Beaufortem. Rzeczy te składają się na książkę "O praktykowaniu Bożej obecności". Można powiedzieć, że jest to duchowy creme della creme brata Wawrzyńca.
Co ciekawe, Kościół z początki nie był przekonany do właściwości tych pism. Obawiano się, iż ich głęboki wymiar związany z zaufaniem Bogu może prowadzić do herezji kwietyzmu czyli przekonania, że człowiek powinien być absolutnie bierny wobec Bożego działania, tzn. nie powinien podejmować żadnej aktywności a jedynie oczekiwać na spełnienie się Bożej woli. Z czasem jednak odrzucono ten pogląd, a pisma brata Wawrzyńca stały się cześcią klasyki duchowości chrześcijańskiej.
Zrozumieć papieża Leona
Wielu komentatorów, ale też po prostu zwykłych katolików, zastanawia się nad zagadką pontyfikatu papieża Leona. Trudno go jeszcze w tym momencie jednoznacznie oceniać. Z pewnością widzimy pewne posunięcia, wskazujące na kontynuowanie zapoczątkowanych przez poprzednika zmian, jednak dostrzegamy też inną jakość, chociażby w podejściu do powagi urzędu papieskiego.
Jakim papieżem jest Leon XIV? Jeśli chcemy go lepiej zrozumieć, warto pójść za jego wskazówką i poznać klasyczne dzieło brata Wawrzyńca. Z pewnością pozwoli ono również i nam pogłębić duchowość. Jak napisał o przesłaniu brata Wawrzyńca Ojciec Święty: "Powierzenie się Bogu przynosi plon stokrotny i stanowi przedsmak raju".